PARTNERZY SERWISU
Malorny

Ernst

Pasaż

PROMUJEMY
KLUB
AKTUALNOŚCI
WŁADZE
STADION
MAPA DOJAZDU
BILETY
HISTORIA
RUCH
KADRA
SZTAB
TABELA
TERMINARZ
SNAJPERZY
STREFA KIBICA
NAJLEPSZE FOTKI KIBICÓW
GRALI W RUCHU
WYWIADY
KATEGORIE NEWS
O STRONIE
O NAS
REDAKCJA
HISTORIA STRONY
5 LAT SERWISU
ARCHIWUM
TABELE ROZGRYWEK
NAJLEPSI STRZELCY
RELACJE Z MECZY
SPARINGI
TRANSFERY
PUCHAR POLSKI
TWÓJ KANAŁ
KIBICUJEMY


GORZKA PIGUŁKA w SOSNOWCU!
Jedna stracona bramka w meczu z Zagłębiem, to zdecydowanie najniższy wymiar kary, jaka spotkała dziś nasz zespół. Celowniki miejscowych były wyraźnie rozregulowane, a kiedy już znajdowali światło naszej bramki, to na swojej drodze napotykali Marcina Fecia, który w kolejnym już meczu pokazuje wysoką dyspozycję. Brak dwóch podstawowych zawodników środka obrony, bezlitośnie obnażyli sosnowiczanie. Kluczowa dla losów spotkania okazała się 25 min. Najpierw, po strzale Lachowskiego znakomicie broni Feć, a chwilę później kolejne uderzenie popularnego "Lachy" trafia w poprzeczkę i po słupku wychodzi w pole. Kilka sekund później po strzale głową z 5 metrów Filipowicza, Feć jest już bezradny.

ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC - RUCH ZDZIESZOWICE 1:0

Bramka: Filipowicz 25'

Zagłębie:
Oleksii - Bednar, Białek, Jarczyk, Łuczywek - Posmyk (70'Gryboś), Markowski, Sierczyński (90'Markiewicz), Lachowski - Napora (64'Stefański), Filipowicz (84'Tomanek).

Ruch: Feć - Bella, Sobota, Bodzioch, Bobiński - Rogowski (67'Kiliński), Ł.Damrat (75'Kapłon), Bukowiec, Kasprzyk - Nowosielski, Buchała (46'T.Damrat).

Skomentuj na Forum



Przeraźliwy ziąb jaki panował późnym popołudniem w Sosnowcu, może być jedynym, aczkolwiek wątłym, wytłumaczeniem postawy naszego zespołu. Zepchnięci od pierwszych minut do głębokiej defensywy, nie mogliśmy na zbyt wiele liczyć. Sygnał do ataku na bramkę Ruchu dał nie kto inny jak Marcin Lachowski, który po kilku efektownych zwodach na linii 16 metra, strzelił minimalnie obok słupka bramki Fecia. Nasi próbują sporadycznych kontr, ale zasieki miejscowych, złożone z dwóch dobrze poukładanych linii, są nie do sforsowania. Po upływie kwadransa rośnie napór gospodarzy, którzy upatrzyli sobie naszą prawą flankę, gdzie wchodzą jak w przysłowiowe "masło". Taki stan rzeczy musiał przynieść niepożądane skutki. Kluczowa jest 24 minuta, kiedy Lachowski najpierw sprawdził dyspozycję Fecia, a chwilę później wytrzymałość naszej poprzeczki i słupka. W obu przypadkach testy wyszły in plus, jednak w myśl porzekadła - do trzech razy... kolejna wrzutka na 5 metr kończy się już golem dla miejscowych, jej autorem jest Filipowicz (25'). Korzystając z chwilowego oszołomienia naszego zespołu, sosnowiczanie podkręcają tempo. W kolejnych minutach pomarańczowo czarni opanowali sytuację, co w dużej mierze było zasługą wyraźnie zadowolonych z wyniku piłkarzy Zagłębia.

Na drugą odsłonę "Zdzichy" wychodzą z mocno ofensywnym nastawieniem... (wreszcie). Co skutkuje groźnymi kontrami miejscowych. Już w 49 min powinno być 2:0. Filipowicz w sytuacji sam na sam z Feciem zagrał do Napory, który z najbliższej odległości strzałem głową przeniósł piłkę nad naszą poprzeczką. Kolejna akcja miejscowych (63') kończy się mocno niecelnym strzałem Posmyka. W środku pola dwoił się i troił Bukowiec, ale to wyraźnie nie był jego dzień, podobnie jak reszty naszego zespołu. Zdegustowany postawą naszej ofensywy, sprawy w swoje ręce próbował wziąć najlepszy gracz dzisiejszych zawodów, Przemek Bella, jednak jego szarże na prawej stronie nie znajdywały zrozumienia u pozostałych kolegów.


Na domiar złego w 82 min w wyniku fatalnego kiksu Bodziocha, oko w oko z Feciem staje Filipowicz, ale i w tym przypadku jak i w większości z dzisiejszego meczu... mamy szczęście. Piłka po lobie przechodzi nad poprzeczką naszej bramki. Miejscowi swoją porażającą nieskuteczność wieńczą strzałem Stefańskiego w boczną siatkę z najbliższej odległości (83').


Znakomicie dysponowani Feć i Bella, oraz niezły Bukowiec z Nowosielskim, to zdecydowanie za mało na tak mocny zespół z jakim przyszło się mierzyć podopiecznym Andrzeja Polaka w sobotnie popołudnie. Strzelanie bramek przychodzi nam coraz trudniej, a racze w ogóle nam nie przychodzi. W najbliższą sobotę gramy mecz z absolutnym outsiderem ligi i tej szansy po prostu nie możemy zmarnować! Może czas sięgnąć po inne rozwiązania? Dziś w meczu rezerw zobaczyliśmy znakomicie dysponowanego Juszczaka (hat trick w 3 minuty! lepiej niż Dziekanowski, który na taki wyczyn potrzebował 4 minuty), może warto sięgnąć po tego doświadczonego i niewątpliwie utalentowanego gracza?

Mecze

Sparing-Czerwionka Leszczyny

2019-01-19

LKS Bełk

LKS
Bełk

:

:

Ruch Zdzieszowice

Ruch
Zdzieszowice

Sparing

2019-01-26

MKS Kluczbork

MKS
Kluczbork

VS

Ruch Zdzieszowice

Ruch
Zdzieszowice

ZDJĘCIA z MECZU
MECZ NA ŻYWO!
TABELA III LIGA
1  Polkowice 17 43 44:16
2  Zagłebie 17 38 41:16
3  Sleza 17 34 35:17
4  Gwarek 17 30 22:17
5  Pniówek 17 29 31:15
6  Rekord 17 27 31:23
7  Górnik 17 25 32:32
8  Piast 17 25 24:27
9  Ruch 17 24 24:26
10  Miedz 17 23 29:25
11  Radzionków 17 22 24:31
12  Stal 17 20 27:30
13  Gać 17 18 23:32
14  MKS 17 17 16:24
15  Warta 17 16 15:26
16  Agroplon 17 14 18:33
17  Lechia 17 11 23:40
18  Stilon 17 11 16:45
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
REKLAMA

Copyright © 2013

9,393,159 unikalne wizyty

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.