PARTNERZY SERWISU
Malorny

Ernst

Pasaż

PROMUJEMY
KLUB
AKTUALNOŚCI
WŁADZE
STADION
MAPA DOJAZDU
BILETY
HISTORIA
RUCH
KADRA
SZTAB
TABELA
TERMINARZ
SNAJPERZY
STREFA KIBICA
NAJLEPSZE FOTKI KIBICÓW
GRALI W RUCHU
WYWIADY
KATEGORIE NEWS
O STRONIE
O NAS
REDAKCJA
HISTORIA STRONY
5 LAT SERWISU
ARCHIWUM
TABELE ROZGRYWEK
NAJLEPSI STRZELCY
RELACJE Z MECZY
SPARINGI
TRANSFERY
PUCHAR POLSKI
TWÓJ KANAŁ
KIBICUJEMY


Jako zawodnik, szczególnie piękny nie byłem ...
Rob - Gratuluję udanej jesieni. 11 zwycięstw w 14 meczach to bardzo dobry wynik. Nawet wspaniała wiosna i trochę jesieni Okaja, nie są w stanie pobić poczynań zespołu pod Pana wodzą. Przewodzimy w każdej ze statystyk. W czym tkwi siła zespołu Remienia ?

Ryszard Remień - Siła tego zespołu jest budowana od wielu lat, dzięki rozsądnym i mądrym transferom, oraz bardzo zdolnej młodzieży. W kwestii transferów, świetnych posunięć dokonał mój poprzednik Rysiek Okaj, który ściągnął do Ruchu tak doświadczonych zawodników jak Feć, Rogowski czy Drąg. Taka mieszanka rutyny i młodości powoduje, że cały mechanizm zaczął świetnie funkcjonować. Później doszedł jeszcze Buchała, który jak widać z każdym meczem się rozkręca.

 - Proszę nie być skromnym, Pana wkład w budowę zespołu jest widoczny. Jako klasowy obrońca grający w znakomitych klubach, przekazał Pan z pewnością defensorom jak bronić dostępu do naszej bramki, o czym zresztą świadczy ilość straconych przez nasz zespół bramek.

- To raczej zasługa doświadczonego bramkarza Fecia i obrony ze świetnie rozumiejącymi się Drągiem i Zmudą, na bokach błyszczeli Bella i Jakubczak, a kiedy trzeba było, Rafała ze znakomitym skutkiem zastępował Kiliński. Ale najważniejsza w tym wszystkim była rywalizacja, bo kto by nie wypadł ze składu, to na jego miejsce wskakiwał wartościowy zmiennik i dzięki temu każda taka absencja, była bez uszczerbku dla jakości gry zespołu.

- Każdy trener chcący mieć coraz lepszy zespół, gdzieś tam po cichu myśli o wzmocnieniach, więc z pewnością i Panu takie myśli chodzą po głowie.

- Jeśli chodzi o wzmocnienia tej drużyny, to mam na myśli dołączenie jednego, może dwóch zawodników, aby podnieść rywalizację, bo my mamy tak dobrych zawodników, że ja nie wiem czy uda nam się wprowadzić lepszego gracza. Więc musimy zakładać, że przyjdzie zawodnik, który podniesie poziom rywalizacji.

- Zdradzi Pan o które pozycje chodzi ?

- Ja zawsze uważałem, że jak mamy się wzmacniać, to od tyłów, czyli przydałby się jeszcze jeden obrońca i jeszcze jeden pomocnik. Ale o jakie konkretnie pozycje chodzi, to nie chciał bym mówić, bo mamy tak kreatywnych zawodników, że na jakiej pozycji bym ich nie poprzestawiał, to wiem, że sobie poradzą. Jedynym zawodnikiem, którego bym nie przestawiał na inną pozycję, to jest Władek Zmuda, bo nawet Feć ostatnio na treningu nieźle spisywał się w ataku, strzelił nawet bramkę, więc ewentualnie w napadzie mógłby zagrać, he he ... Ale wracając do Grześka Zmudy, to on ma duszę wojownika i wiem, że zrobi wszystko, aby udowodnić swoją przydatność do gry w zespole, a to jest bardzo ważne, żeby dać pozytywny przykład młodym zawodnikom, którzy widząc zaangażowanie starszych zawodników, też to będą robić.

 - Najtrudniejszy moment od czasu podjęcia przez Pana funkcji trenera ?

- Początkowa niepewność. Nie znałem zawodników nie wiedziałem co potrafią. A jeśli chodzi o przysłowiowy "dół" to miałem go po przegranym meczu z Żabnicą, kiedy nie umiałem sobie tego wszystkiego poukładać, dwa dni dochodziłem do siebie i nie wiedziałem kompletnie co się stało.

- Udało się Panu to poukładać ? Czy dziś z perspektywy czasu wie Pan, co było przyczyną tej porażki ?


- Myślę, że bez wątpienia zmęczenie meczami pucharowymi, które było widać u wszystkich zawodników. Przyszedł kryzys właśnie w tym meczu, być może gdybyśmy wtedy trafili na słabszy zespół, to ugralibyśmy coś więcej.

- Czy w Zdzieszowicach ciśnienie ukierunkowane na sukces jest mniejsze niż w Poznaniu, Szczecinie czy Płocku, gdzie Pan przed laty grał ?

- Muszę przyznać, ze jako zawodnik jakoś lepiej radziłem sobie ze stresem. Chociaż w Poznaniu, w sezonie w którym graliśmy o mistrzostwo, też ciśnienie było ogromne, schodziło tylko po meczu, a od połowy tygodnia znowu narastało i wtedy myślałem już tylko o meczu. Na szczęście  kiedy szliśmy tunelem prowadzącym na murawę, cały stres mnie opuszczał, widziałem wtedy tylko przeciwnika piłkę i boisko. Jakoś sobie radziłem z tym stresem. Wielu zawodników ma problem z wyzbyciem się stresu, na treningach grają świetnie, a kiedy na trybunach zobaczą 200 osób, to nie są w stanie dobrze kopnąć piłki, dlatego tacy zawodnicy po prostu nie grają. Jako trener bardziej się denerwuję, niż wtedy kiedy byłem zawodnikiem.

 - Może musiałby Pan wbiec na murawę i parę razy kopnąć piłkę, zresztą kopnięć próbował Pan już na bidonach.

- No tak, zdarzało się, że kopnąłem bidon, bo wbrew pozorom, najbardziej irytują mnie proste straty i niewymuszone błędy, kiedy zawodnik w łatwej sytuacji podaje niedokładnie. A taka głupia strata z reguły kończy się utratą gola. Analizowałem nasze stracone bramki i co najmniej połowa z nich, wynikała z naszych błędów, błędów których mogliśmy uniknąć.

- Łatwo było się przestawić z klasowego zawodnika, na pozycję trenera ?


- Ja jako zawodnik, nigdy jakoś szczególnie piękny nie byłem, więc musiałem nadrabiać walką i jeśli coś sobie wytrenowałem, to starałem się tego nie stracić przez jakieś głupie zagranie i to było zdecydowanie łatwiejsze, niż rola trenera który musi ogarnąć grupę kilkunastu zawodników, z których każdy ma inny charakter i każdy inaczej znosi obciążenia treningowe. Więc jeśli ktoś myśli, że funkcja trenera jest łatwa i prosta, to jest w wielkim błędzie.

- Ale z pewnością korzysta Pan z niektórych wzorców trenerskich, ze swojej przebogatej kariery.

- Przeżyłem trenerów, którzy zimą nie dawali nam zbyt mocno w kość, a później wyniki były opłakane, byli też tacy, którzy dojeżdżali nas na maksa, wtedy po powrocie do domu, wchodziłem po schodach tyłem, bo byłem tak wycieńczony, że nie mogłem inaczej wejść. Ale wyników też nie było. Byli też szkoleniowcy, którzy to wszystko wypośrodkowywali i ta koncepcja wydaje mi się być najbardziej trafiona, więc chciałbym nią podążać. Moje bogate doświadczenie z kariery zawodniczej daje mi sposobność oceny, co było dobre, a co złe, w poczynaniach moich szkoleniowców. Staram się więc czerpać z jak najlepszych wzorców i mam nadzieję, że to przyniesie oczekiwane efekty. 

 - Wiem, że trenerzy nie lubią tego pytania, ale czy ktoś z zawodników mile Pana zaskoczył, czy chce Pan kogoś szczególnie wyróżnić ?

- Każda drużyna ma swoich liderów. Ja uważam, że my w każdej formacji mamy dobrych zawodników. Nie chciałbym nikogo szczególnie wyróżniać, po prostu każdy kto gra dobrze i dobrze prezentuje się na treningach, to z pewnością zostanie doceniony. Myślę, że naszą siłą jest bardzo wyrównany kolektyw. Znakomitym przykładem jest tu postawa Kieszkowskiego i Nowaka, którzy dostając szansę świetnie się zaprezentowali, żałuję tylko że nie mogłem skorzystać z Maćka Dyczka, który bardzo pozytywnie zaprezentował się w początkowej fazie rozgrywek.

- Kibice ?

- Muszę powiedzieć, że byłem mile zaskoczony Ich postawą, szczególnie w meczu z Rybnikiem, gdzie nie spodziewałem się takiej ilości kibiców ze Zdzieszowic. Cały czas Ich słyszałem i to było bardzo motywujące, to samo było w Psarach gdzie mimo kiepskiej pogody doping był rewelacyjny. To tylko potwierdza, że kibice są naszym dwunastym zawodnikiem. Osobiście kiedy jeszcze byłem zawodnikiem, zawsze lubiłem grać przy dopingu kibiców, bo to niesamowicie pomaga.

- Na koniec chciałem zapytać o postawę naszych regionalnych mediów, które w obliczu sukcesu Ruchu Zdzieszowice, było nie było drugiej siły Opolszczyzny, zachowują się delikatnie mówiąc, dziwnie. Nie interesują się zupełnie naszą pucharową potyczką z I ligowym Dolcanem, lakonicznie informują o ważnych meczach Ruchu. Czy to jest normalne ?

- Podchodzę do tego z obojętnością, bo już taką sytuację przeżyłem we Włocławku, gdzie gazety lokalne nieprzychylne naszej drużynie, nie pisały o nas wcale, bądź pisały o drugim zespole Kujawiaka. Więc ja się już na to uodporniłem, nie czytam zupełnie gazet, jest mi to obojętne. Jeśli mogę wam coś doradzić, to może pomyślcie nad własną gazetką. Mój kolega we Włocławku też zaczął wydawać swoją gazetkę ukierunkowaną na sport w mieście i trzeba przyznać, że nieźle to w tej chwili funkcjonuje.
Komentarze
#1 | KiBiC dnia listopad 27 2009 06:58:52
duze brawa dla trenera Ryszarda Remienia za to co zrobił dla nas z całą dryzyną miejmy nadzieję ze wiosna w wykonaniu naszych chłopaków i trenera będzie jeszcze lepsza niz jesien !!!!!! jeszcze raz wielkie dzięki HKS HKS druga liga!!!!!:k:k:k
#2 | natka09 dnia listopad 27 2009 07:01:08
Wielkie brawa i szacunek dla naszego trenera Ryszarda Remienia dzięki wielkie wiosna będzie nasza!!!!!!!!!GrinGrin
#3 | belupogon dnia listopad 28 2009 15:17:17
Wielkie sukcesy dopiero przed ...Oby pierwszy duży krok do wielkiej trenerskiej kariery zacząć w Zdzieszowickim HKS-ie !!!!Pozostaje życzyć jeszcze lepszej wiosny .
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Mecze

Mecz charytatywny

2019-06-16 15:00

Sparta Paczków

Sparta
Paczków

:

:

Ruch Zdzieszowice

Ruch
Zdzieszowice

Mecz charytatywny

2019-06-16 15:00

Sparta Paczkow

Sparta
Paczkow

VS

Ruch Zdzieszowice

Ruch
Zdzieszowice

ZDJĘCIA z MECZU
MECZ NA ŻYWO!
TABELA III LIGA
1  Polkowice 34 79 81:32
2  Sleza 34 66 68:33
3  Zagłebie 34 64 70:32
4  Rekord 34 57 52:42
5  Gwarek 34 54 53:43
6  Górnik 34 52 57:49
7  Ruch 34 52 49:44
8  Pniówek 34 49 50:38
9  Piast 34 49 49:50
10  Miedz 34 45 51:54
11  Gać 34 44 52:54
12  Stal 34 43 51:47
13  MKS 34 42 33:41
14  Warta 34 37 35:47
15  Agroplon 34 34 40:73
16  Radzionków 34 32 38:72
17  Lechia 34 26 43:74
18  Stilon 34 25 29:76
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
REKLAMA

Copyright © 2013

10,545,235 unikalne wizyty

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.