PARTNERZY SERWISU
Malorny

Ernst

Pasaż

PROMUJEMY
KLUB
AKTUALNOŚCI
WŁADZE
STADION
MAPA DOJAZDU
BILETY
HISTORIA
RUCH
KADRA
SZTAB
TABELA
TERMINARZ
SNAJPERZY
STREFA KIBICA
NAJLEPSZE FOTKI KIBICÓW
GRALI W RUCHU
WYWIADY
KATEGORIE NEWS
O STRONIE
O NAS
REDAKCJA
HISTORIA STRONY
5 LAT SERWISU
ARCHIWUM
TABELE ROZGRYWEK
NAJLEPSI STRZELCY
RELACJE Z MECZY
SPARINGI
TRANSFERY
PUCHAR POLSKI
TWÓJ KANAŁ
KIBICUJEMY


"BELIS" raz jeszcze - Pytał o mnie trener Polak i Odra...

- Gdybym miał znowu „naście” lat – 19 czy 20 – poprowadziłbym to wszystko inaczej. Mówię to z perspektywy 25-latka po przejściach - zaznacza Przemysław Bella, który swego czasu był przymierzany do Piasta Gliwice i GKS-u Katowice, a tego lata trafił z Ruchu Zdzieszowice do Rozwoju.


- Przenosiny do Rozwoju oznaczają po prostu utrzymanie na drugoligowym poziomie, czy jakiś krok do przodu?
- Na pewno krok do przodu. Odchodzę do klubu lepiej zorganizowanego, lepszego finansowo, mającego większe możliwości rozwoju indywidualnego dla zawodników.

- Widać, że majowy mecz w Katowicach, w którym strzeliłeś samobójczego gola i nie wykorzystałeś rzutu karnego, o niczym nie zaważył…
- Śmiesznie się to wszystko poukładało, że po tak nieudanym meczu, jak ten z Rozwojem, wróciłem tu jako zawodnik tego klubu. Widać, jak różne scenariusze pisze futbol – również takie śmieszne i nieprzewidywalne. Tak, jak mówisz – nikt tego nie brał pod uwagę. Oceniany był cały sezon i dzięki temu w Rozwoju uznano, że przydam się temu zespołowi.

- Teraz się śmiejemy, ale niektóre komentarze w internecie to cię musiały wkurzać. Pisano, że pewnie już wcześniej byłeś dogadany z Rozwojem.
- Różne wpisy się pojawiały. Mądrzejsze, głupsze, śmieszne mniej lub bardziej… Wiemy, jacy są ludzie. Lubią doszukiwać się czegoś niewłaściwego, ale nie zwracam na to uwagi. Uśmiech się pojawił, że po takim meczu tu przychodzę. A te komentarze – zabawne.

- W jakiej atmosferze rozstałeś się z Ruchem Zdzieszowice?
- Normalnej, pokojowej. Powiedziałbym – profesjonalnej. Skończyła mi się umowa z klubem. Ruch rozpoczął nowy etap i ja również.

- Pozostanie w „Zdzichach” po spadku do trzeciej ligi nie wchodziło w grę?
- Nie, ze względu na to, że pojawiały się propozycje z drugoligowych klubów. Dlatego uznałem, że oferty Ruchu nie biorę pod uwagę, choć trzeba przyznać, że – jak na możliwości klubu i warunki trzecioligowe – była bardzo atrakcyjna. Stwierdziłem jednak, że rozsądniej i lepiej dla mnie będzie, gdy przeprowadzę się do Katowic.

- Kto jeszcze o ciebie pytał?
- Trener Andrzej Polak z Górnika Wałbrzych i Odra Opole, która cały czas miała nadzieję na uniknięcie spadku. Trzecią oficjalną propozycję miałem z Rozwoju. Myślę, że wybrałem najlepiej, jak mogłem.


- Odra – wiadomo, będzie grać w niższej lidze. A w czym Rozwój okazał się lepszy od Górnika?
- Przekonała mnie opinia o samym klubie, jaka chodzi między zawodnikami. Że stabilny, poukładany i perspektywiczny. Poza tym, nie ukrywam, bliskość domu. Do Katowic mam raptem 80 kilometrów, może nawet trochę mniej. Rozmowa z działaczami i trenerami odnośnie wizji budowania drużyny i najbliższych dwóch lat sprawiła, że długo się nie zastanawiałem.

- W końcu trafiłeś na Górny Śląsk. Swego czasu byłeś blisko Piasta Gliwice i GKS-u Katowice.
- Podchodów pod ten Górny Śląsk już trochę było, rzeczywiście. Najbardziej rozczarował mnie klub z Gliwic (latem 2011 – dop. red.). Kontrakt był już praktycznie przygotowany, wszystko ustalone, Ruch i Piast dogadane, a bodajże na trzy dni przed startem sezonu trener Brosz powiedział, że nie widzi mnie w kadrze, bo nie potrzebuje zawodnika „do rywalizacji”, a „na już”. Przez miesiąc treningów mówił, że uwzględnia mnie w swojej wizji zespołu, potem nagle okazało się, że jednak nie. Ale to daleka przeszłość. A co do „GieKSy” (zima 2012 – dop. red.) – chodziło o sprawy finansowe. Ruch zażądał za mnie określonej kwoty. GKS powiedział, że się zgadza, ale tak się zgadzał, że do żadnej transakcji nie doszło. Klub był wtedy w tarapatach finansowych i chyba po prostu nie było go stać, by płacić za chłopaków z drugiej ligi. Podejrzewam, że gdybym był wtedy wolnym zawodnikiem, to sprawa szybko by się wyjaśniła. To był zimowy okres, miałem jeszcze przez pół roku ważną umowę z Ruchem i do transferu nie doszło.

- Denerwowało, że odchodzisz ze Zdzieszowic, odchodzisz, ale nie wychodzi? Po drodze była jeszcze Warta Poznań. A gdy już się udało, to raptem do Okocimskiego Brzesko.
- Z Wartą była podobna sytuacja, jak z „GieKSą” (również zima 2012 – dop. red.). Trzeba było za mnie płacić. Mimo codziennych obietnic działaczy klubu z Poznania, do przelewu nie doszło i musiałem wrócić do Zdzieszowic. Działacze Ruchu też zbuntowali się przeciw temu wszystkiemu. Nie wiedzieli, czy sprowadzać kogoś na moje miejsce, czy czekać. Potem (lato 2012 – dop. red.) była wyprowadzka do Brzeska i trochę liźnięcia tej pierwszoligowej piłki, ale to nie było to, czego oczekiwałem. I od samego siebie, i od klubu. Mam nadzieję, że teraz, przechodząc do Rozwoju, będę miał spokojne dwa lata na budowanie formy i podnoszenie swoich umiejętności. A wtedy będzie można spełniać swoje ambicje.


- Jak czujesz, będąc przymierzany do Piasta czy GKS-u byłeś lepszym zawodnikiem niż teraz?
- Teraz jestem graczem bardziej dojrzałym i myślę, że również o wyższych umiejętnościach. Gdybym miał znowu „naście” lat – 19 czy 20 – poprowadziłbym to wszystko inaczej. Mówię to z perspektywy 25-latka po przejściach. Ale nie ma co rozpamiętywać w złych kolorach tego, co było. Traktuję to jako lekcję, dobrą nauczkę, która teraz pozwala mi dokonywać dobrych wyborów.

- „Poprowadziłbyś inaczej”. To znaczy jak?
- Wtedy miałem menedżera i uległem może nie tyle jego naciskom, co podpowiedziom. Swoją decyzyjność przeniosłem na niego, z założeniem, żeby to on poprowadził tę moją karierę. A należało po prostu słuchać serca. Zamiast do Gliwic, mogłem w ten sam dzień jechać do GKS-u Bełchatów. Racjonalnie patrząc zdecydowaliśmy, że jako drugoligowy zawodnik lepiej mi będzie spróbować w pierwszej lidze. Etap po etapie. Trzeba było postawić wszystko na jedną kartę i powalczyć na testach o ekstraklasę. Stało się, jak się stało.

- „Z Rozwojem do pierwszej ligi” czy „Dzięki Rozwojowi do pierwszej ligi”?
- Oby jedno i drugie! Chciałbym awansować do pierwszej ligi z Rozwojem, a jeśli się nie uda, to oczywiście fajnie byłoby osiągnąć ten szczebel indywidualnie. Bardziej niż w Brzesku, gdzie rozegrałem raptem cztery mecze.

- Na koniec: za kogo trzymasz kciuki na mistrzostwach świata?
- Mundial jest fantastyczny, a kibicuję Włochom. Jak zawsze!

Rozmawiał - Maciej Grygierczyk

Mecze

Sparing-Czerwionka Leszczyny

2019-01-19

LKS Bełk

LKS
Bełk

0:2

Ruch Zdzieszowice

Ruch
Zdzieszowice

Strzelcy

  • 0:1 Nowosielski
  • 0:2 Bachor

Sparing

2019-01-26

MKS Kluczbork

MKS
Kluczbork

VS

Ruch Zdzieszowice

Ruch
Zdzieszowice

ZDJĘCIA z MECZU
MECZ NA ŻYWO!
TABELA III LIGA
1  Polkowice 17 43 44:16
2  Zagłebie 17 38 41:16
3  Sleza 17 34 35:17
4  Gwarek 17 30 22:17
5  Pniówek 17 29 31:15
6  Rekord 17 27 31:23
7  Górnik 17 25 32:32
8  Piast 17 25 24:27
9  Ruch 17 24 24:26
10  Miedz 17 23 29:25
11  Radzionków 17 22 24:31
12  Stal 17 20 27:30
13  Gać 17 18 23:32
14  MKS 17 17 16:24
15  Warta 17 16 15:26
16  Agroplon 17 14 18:33
17  Lechia 17 11 23:40
18  Stilon 17 11 16:45
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
REKLAMA

Copyright © 2013

9,396,413 unikalne wizyty

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.