PARTNERZY SERWISU
Malorny

Ernst

Pasaż

PROMUJEMY
KLUB
AKTUALNOŚCI
WŁADZE
STADION
MAPA DOJAZDU
BILETY
HISTORIA
RUCH
KADRA
SZTAB
TABELA
TERMINARZ
SNAJPERZY
STREFA KIBICA
NAJLEPSZE FOTKI KIBICÓW
GRALI W RUCHU
WYWIADY
KATEGORIE NEWS
O STRONIE
O NAS
REDAKCJA
HISTORIA STRONY
5 LAT SERWISU
ARCHIWUM
TABELE ROZGRYWEK
NAJLEPSI STRZELCY
RELACJE Z MECZY
SPARINGI
TRANSFERY
PUCHAR POLSKI
TWÓJ KANAŁ
KIBICUJEMY


WRÓBEL - miałem świadomość, że może nastąpić taka chwila...


- Porażka z Turem Turek boli mnie najbardziej. Ona chyba przelała czarę goryczy - mówi trener Stanisław Wróbel, który po sobotnim remisie z Jarotą Jarocin stracił pracę w Zdzieszowicach. Za wyniki Ruchu "Stanley" odpowiadał od lipca ubiegłego roku.

- Zaskoczony decyzją prezesa?

- Trochę zaskoczony. Akurat mieliśmy taki okres, że zagraliśmy trzy dobre mecze. Fakt jednak, że tylko w jednym zgarnęliśmy pełną pulę. W Polkowicach o zwycięstwo było ciężko. Mimo że przez moment przyszło nam walczyć w osłabieniu, to pokazaliśmy bardzo dobrą piłkę. Potem znaleźliśmy się jednak w takiej sytuacji, że musieliśmy wygrać z Jarotą. To było w naszym wykonaniu dobre spotkanie, mieliśmy dużo okazji... Czułem niedosyt. Prezes podjął decyzję o zwolnieniu i ja ją szanuję. Oby ona naprawdę okazała się pozytywna. Na razie trudno ocenić, czy to słuszne posunięcie. Podejrzewam, że prezes podjął tę decyzję wcześniej. Nie wierzę, by nie było to przemyślane z jego strony. Zobaczymy. Teraz ciężko cokolwiek powiedzieć. Chcę sobie to wszystko przemyśleć, na spokojnie przeanalizować...

- Ta sytuacja chyba boli pana tym bardziej, że z Jarotą mogliście mówić o wielkim pechu.

- Do momentu straty bramki mieliśmy trzy "setki". Nie trafiliśmy ani jednej, goście nas skontrowali i straciliśmy gola, ale dalej graliśmy! W drugiej połowie poza krótkimi momentami dominowaliśmy. Był słupek, strzały Hałgasa, nie wspominając o ewidentnym karnym... Nie ma co dalej wymieniać. Tak to bywa.

- Brak szczęścia, pomyłki sędziowskie - a na końcu i tak zawsze winny jest trener.

- No tak, ale gdzie jest inaczej? W każdym kraju, każdym klubie tak się dzieje. Jestem do tego przyzwyczajony. Jako piłkarz cały czas, co mecz też podlega się weryfikacji.


- To pana pierwsze zwolnienie w przygodzie z "trenerką".

- Trzeba sobie z tym poradzić. Przede wszystkim - wyciągnąć wnioski i nie załamywać się. Spróbować wyjąć to, co dobre - i gdy nadarzy się okazja prowadzenia kolejnej drużyny, to powielać. To z kolei, co już wiem, że zrobiłem źle, albo dopiero zrozumiem po pewnym czasie, trzeba wyeliminować. Wtedy będzie się poprawiać swój warsztat trenerski i doświadczenie. Ono na pewno zostanie. Pierwsze pół roku w Zdzieszowicach było ciężkie i bywało różnie. Mam nadzieję, że praca, która została przeze mnie wykonana, przyniesie na koniec sukces. Jeszcze nikt nie wie, kto zostanie w tej lidze i jak się to potoczy. Podejrzewam, że zarys zespołu został stworzony. Ci chłopcy umieją grać. I będą grać coraz lepiej.

- Do końca sezonu zostało niewiele czasu. Wydaje się, że odpowiedniejszy moment na zmianę trenera był po porażce w Turku.

- Mówiliśmy sobie, że obojętnie co i jak, to spróbujemy tę ligę utrzymać. Na pewno jednak miałem świadomość, że może być różnie. Że może nastąpić taka chwila. Osobiście bardzo boli mnie porażka z Turem, bo byliśmy zespołem lepszym. Tur oddał dwa strzały i wygrał, a my mieliśmy swoje okazje i mogło się skończyć remisem czy naszym zwycięstwem. Ta porażka boli mnie w tej rundzie najbardziej. Ona chyba przelała czarę goryczy. Podejrzewam, że prezes już po tym meczu myślał nad różnymi rozwiązaniami. Do tego jednak trzeba się przyzwyczaić. W piłce jest różnie...

- Co teraz z panem? Urlop czy gotowość do objęcia nowego zespołu?

- Podejrzewam, że do końca rundy już się nic nie wydarzy, choć "urlopować" to może się Guardiola. My jesteśmy pracujące mrówki. W tych czasach trzeba podejmować każde wyzwanie. Ważne, by się pracowało.

- Ze Zdzieszowic odchodzi pan z tarczą czy na niej?

- Myślę, że ani tak, ani tak. W czerwcu były inne realia. Nie wiadomo było, czy zespół w ogóle wystartuje w drugiej lidze. Próbowaliśmy coś budować z marszu. A nerwowość przejawiała się od zimy. Była nadzieja, że start wiosny będzie lepszy, ale nie zawsze rzeczywistość jest adekwatna do założeń. Fakt jednak faktem, że zdobyliśmy już prawie tyle punktów, co jesienią, a jeszcze do końca zostało kilka spotkań. Myślę, że ocenimy to po całym sezonie. Ta runda jeszcze nie jest dla Ruchu stracona. Życzę z całego serca, by się utrzymał, bo na to zasługuje.

Rozmawiał MACIEJ GRYGIERCZYK (Dziennik "Sport")

Mecze

Mecz charytatywny

2019-06-16 15:00

Sparta Paczków

Sparta
Paczków

:

:

Ruch Zdzieszowice

Ruch
Zdzieszowice

Mecz charytatywny

2019-06-16 15:00

Sparta Paczkow

Sparta
Paczkow

VS

Ruch Zdzieszowice

Ruch
Zdzieszowice

ZDJĘCIA z MECZU
MECZ NA ŻYWO!
TABELA III LIGA
1  Polkowice 34 79 81:32
2  Sleza 34 66 68:33
3  Zagłebie 34 64 70:32
4  Rekord 34 57 52:42
5  Gwarek 34 54 53:43
6  Górnik 34 52 57:49
7  Ruch 34 52 49:44
8  Pniówek 34 49 50:38
9  Piast 34 49 49:50
10  Miedz 34 45 51:54
11  Gać 34 44 52:54
12  Stal 34 43 51:47
13  MKS 34 42 33:41
14  Warta 34 37 35:47
15  Agroplon 34 34 40:73
16  Radzionków 34 32 38:72
17  Lechia 34 26 43:74
18  Stilon 34 25 29:76
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
REKLAMA

Copyright © 2013

10,563,248 unikalne wizyty

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.